Gdańsk Lotos Siesta Festival
Przyjazd
Wyjazd

Gdańsk Lotos Siesta Festival

08 września 2020

8 - 13.09.2020 oraz 18.11.2020

www.siestafestival.pl

Gdańsk LOTOS Siesta Festival już po raz dziesiąty!
Weekendowy festiwal dla dorosłych, przyciągający publiczność z Polski i Europy poza sezonem? Jak to możliwe? Co go wyróżnia? Dlaczego warto choć raz na nim być?

W 2011 roku na wspólnej konferencji w Gdańsku Prezydent Piotr Adamowicz i Marcin Kydryński ogłosili powstanie nowego festiwalu dla Gdańska. Festiwalu, który miał w swej koncepcji dać przyjezdnym ważny powód, dla którego warto po raz kolejny odwiedzić Gdańsk i zostać w nim na chwilę,
a dla mieszkańców miasta i okolic mógł być zapowiedzią nadchodzącego już, wyczuwalnego w powietrzu wiosennego odrodzenia i sezonu pełnego atrakcji muzycznych w przeważającej większości nastawionych na ludzi młodszych i rodzin.

Stąd właśnie idea festiwalu dla dojrzałych, pewnych swego, ambitnych i aspirujących dorosłych ludzi, do tego ściśle powiązanego z obchodzącą (jakby przypadkiem) w 2011 roku swoje 10lecie, kultową audycją radiową, prezentującą muzykę świata i międzynarodowy jazz, Siesta, przygotowywaną i prowadzoną przez podróżnika, pisarza, autora piosenek i wydarzeń muzycznych, pierwszego polskiego fotografa, który doświadczył zdjęcia swego autorstwa na okładce w nobliwym National Geographic, Marcina Kydryńskiego.

Skąd Gdańsk? Dziś wydaje się to oczywiste! Miasto z tradycją – festiwal dla wiedzących, czego chcą, doświadczonych życiem ludzi. Miasto Wolności – festiwal prezentujący najbardziej uniwersalny język świata, język emocji zaklęty w instrumentach, nutach, głosie artystów. Miasto Port, Okno na Świat – festiwal muzyki z zakątków nieoczywistych, czasem usytuowanych na wyciągnięcie ręki, a niekiedy odległych i tajemniczych, z których muzyka i prezentujący ją artyści mogą być kluczem do bram niezwykłego przeżycia.
I te przeżycia pozostają w pamięci dojrzałych, świadomych uczestników, umajają już pod koniec kwietnia ich serca i umysły, kojarzą się
z otwartością, pięknem, atrakcjami miasta, w którym tego doświadczyli, w którym dobrze się żyje, w którym dobrze się marzy…

Zwyczajowo uważa się, że najlepszą receptą dla wydarzeń kulturalnych jest połączenie sacrum i profanum, tymczasem Gdańsk LOTOS Siesta Festival od początku schlebia teorii: sacrum plus sacrum i odrobina dystansu do siebie. I, zdaje się, ma rację.

Uwielbiam muzykę, lubię uczestniczyć w wydarzeniach kulturalnych, a szczególnie w koncertach cenionych przeze mnie artystów lub przedstawicieli intrygujących mnie nurtów. Jednocześnie nie chce mi się stać cztery godziny pod drzewem, leżeć na mokrej łące, siedzieć na niewygodnym, chwiejącym się krzesełku. Wolę, by nie padało na głowę, nie wiało w uszy, a uczestnictwo w wydarzeniu kulturalnym kojarzę w zakresie odbioru słuchowo-wzrokowego, a nie jako coś, co działa tylko na jeden, nie zawsze przez cały czas trwania pokazu ten sam, jeden z tych zmysłów. Jestem w wieku, który prosi się o ponadprzeciętne doznania estetyczne i minimalnie większą niż zazwyczaj wygodę. I to właśnie daje Gdańsk LOTOS Siesta Festival: święto, przyjemność, to, co lubię i to czego nie znam, a w dużej mierze mógłbym polubić, w odpowiednich proporcjach, w interesującym entourage’u miasta i jego intrygujących okolic. Dlatego festiwal od początku zagościł w prześlicznej Filharmonii Bałtyckiej na Ołowiance, która prócz pięknych wnętrz, wyjątkowej atmosfery i dachu nad głową daje jeszcze jeden wspaniały element: nie jest w żadnym razie molochem, a co za tym idzie niemal z najodleglejszych rzędów mogliśmy podziwiać każdy gest występującego artysty, ruchy jego dłoni, taniec stroju – niemal być z nim na scenie jednocześnie…

Nie bez kozery Marcin Kydryński, autor tej wspomnianej na wstępie kultowej audycji  z radiowej Trójki, dyrektor artystyczny Gdańsk LOTOS Siesta Festival nazywa go festiwalem muzyki szczęśliwej, bowiem na scenie na Ołowiance występują artyści rzadziej niż nieczęsto goszczący w rozgłośniach radiowych, wręcz niszowi, ale w swych niszach jakże ważni i wyjątkowi: artyści z Wysp Zielonego Przylądka, z odległych zakątków Afryki, muzycznych piwnic Alfamy, przedstawiciele kultury luzofońskiej, muzyki świata, jazzu i paryskiej chanson…
…i wychodzą z tych koncertów Polacy, a uśmiechnięci, a zadowoleni, a z sympatią patrzący na innych, a do tego nie wykłócający się przy stoliczku
z płytami, w kolejce po płaszcz czy po autograf i zdjęcie z przed chwilą występującą gwiazdą. Gwiazdą choć zmęczoną, to równie szczęśliwą jak widownia, skorą do rozmów, uścisków, a przecież nierzadko posiadającą za swą twórczość kilka statuetek Grammy, parę nagród krajowych, odznaczeń państwowych i międzynarodowych.
W tym roku festiwal obchodzi swoje dziesięciolecie i z tej okazji, dzięki współpracy z Miastem Gdańsk, Grupą LOTOS S.A. i wszystkimi partnerami

i przyjaciółmi Festiwalu będziemy nie tylko mogli usłyszeć nowe, ale i spotkać coraz bardziej popularnych, coraz bardziej rozrywanych, coraz trudniej dostępnych artystów, z którymi i festiwal, i audycję łączą więzi szczególne. 

Zobacz na mapie
Ta strona używa COOKIES.

Korzystając z niej wyrażasz zgodę na wykorzystywanie cookies, zgodnie z ustawieniami Twojej przeglądarki. Więcej w Polityce prywatności.

OK, zamknij